Psychoterapia poznawczo-behawioralna – napady paniki

Napad paniki zna każdy. W teorii, oglądając ludzi na filmach oddychających do papierowej torebki oraz z własnej praktyki. Sam miałem kilka napadów paniki w swoim życiu.

Czym jest taki napad? Według DSM IV [1] (klasyfikacja zaburzeń psychicznych Amerykańskiego Towarzystwa Psychiatrycznego) jest to „odrębny okres nasilonej obawy lub dyskomfortu, w czasie którego cztery (lub więcej) z następujących objawów pojawiają się nagle i osiągają szczyt nasilenia w ciągu 10 min:

  1. kołatanie serca, bicie serca lub przyśpieszenie czynności serca;
  2. pocenie się;
  3. drżenie, trzęsienie się;
  4. doznanie skrócenia oddechu lub duszności;
  5. poczucie dławienia;
  6. ból lub niewygoda w klatce piersiowej;
  7. nudności lub doleganie brzucha;
  8. poczucie zawirowania, zachwiania, zawroty głowy lub omdlewania;
  9. derealizacja (poczucie nierealności) lub depersonalizacja (poczucie dystansu wobec siebie samego);
  10. poczucie tracenia kontroli lub zagrażającego szaleństwa;
  11. obawa umierania;
  12. parastezje (doznania drętwienia lub mrowienia);
  13. uderzenia chłodu i gorąca”

Brzmi znajomo? Jest na to spora szansa. Jednorazowe napady paniki nie są niczym wyjątkowym u zdrowych ludzi. Czy jest się czym przejmować? Nie! Problemem jest duża częstotliwość występowania. Kiedy napady pojawiają się regularnie, upośledzają nasze funkcjonowanie i wywołują lęk na samą myśl o lęku, wtedy mówimy o zaburzeniu panicznym. Jednak nie musimy pędzić do psychiatry lub psychologa kiedy jednorazowo zdarzyło nam się doznać napadu paniki. Dodatkowo problemem może być to, że napady występują przy utrwalonych zaburzeniach lękowych tj. fobia społeczna, zespół stresu pourazowego, zaburzenie obsesyjno-kompulsyjne, hipochondria czy uogólnione zaburzenie lękowe.

Kiedy napady paniki występują regularnie, wtedy warto poszukać pomocy. Terapia poznawczo- behawioralna zaburzenia panicznego jest bardzo konkretna, a co najważniejsze zweryfikowana empirycznie. Pull i Damsa [2] przekonują w swym przeglądzie badań, że terapia poznawczo-behawioralna zaburzenia panicznego jest przynajmniej na równi skuteczna z terapią farmakologiczną. Badań jest naprawdę wiele, lecz przytaczanie wszystkich nie jest celem tego wpisu. Wystarczy powołać się na Amerykańskie Towarzystwo Psychiatryczne, które potwierdza skuteczność terapii poznawczo-behawioralnej zaburzenia panicznego [3].

Z własnej praktyki dodać chciałbym, jak bardzo zaskakuje mnie sposób, w jaki świadomość problemu wpływa na występowanie ataków. Często po samej rozmowie i przekonaniu się, że napady nie są niczym zagrażającym, ich częstotliwość spada. Jest to wynik zmiany swojego podejścia do problemu. To daje nam więcej siły i odwagi, aby później z napadami się konfrontować i rozwiązać problem. Determinacja moich klientów do konfrontacji z lękiem jest godna podziwu. Konkluzja wydaje się być jedna: staw czoła swej panice.

Źródła

  1. Kryteria Diagnostyczne Według DSM-IV-TR pod redakcją wydania I polskiego Jack Wciórki, 2008
  2. Pull C.B., Damsa C., Pharmacotherapy of panic disorder. Neuropsychiatr Dis Treat. 2008 Aug;4(4):779-95.
  3. PRACTICE GUIDELINE FOR THE Treatment of Patients With Panic Disorder. American Psychiatric Association, 2008.
Comment

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*