– Panie terapeuto, nie chcę już czuć tej złości.

Złość to jedna z podstawowych emocji i została nam dana przez Boga/Ewolucję (tu wybierz swoją wersję), aby nam służyła. Odczuwamy ją, abyśmy lepiej odnaleźli się w otoczeniu. Złość jest naszym przyjacielem, który informuje o zagrożeniach. Mówi nam, że dzieje się coś, co godzi w nasze wartości lub wartości osób, które są dla nas ważne. Nie neguj swej złości. Akceptuj i pracuj z nią.

Wyobraź sobie takie sytuacje. Jesteś ze swoim dzieckiem na placu zabaw. Nagle ktoś zaczyna na nie krzyczeć. Jesteś w pracy, a kolega robi sobie z ciebie żarty na forum. Idziesz ulicą i widzisz chłopaka, który bije dziewczynę. I teraz wyobraź sobie, że nie czujesz złości. Nie czujesz nic. Czy zareagujesz w jakikolwiek sposób na powyższe sytuacje?

Są chwile, w których nie da się zachować zimnej krwi. To, że złość pojawia się w powyższych scenariuszach, wręcz dobrze o nas świadczy. Mówi, że potrafimy trafnie ocenić sytuację jako zagrażającą. Wiemy, kiedy reagować, gdy dzieje się krzywda wymierzona w nas i naszych bliskich. Nie mamy wpływu na to, czy złość pojawi się w takich sytuacjach. Mamy natomiast wpływ na to, co z tą emocją zrobimy. A wystarczy chwila nieuwagi i zmienimy ją w agresję. Wyślemy pana z placu zabaw do szpitala ze złamanym nosem, zwyzywamy kolegę z pracy, czy sami poturbujemy oprawcę dziewczyny z ulicy (abstrahując od tego czy mu się należy, czy nie).

Złość jest jak kontrolka w samochodzie. Zapala się w momencie, kiedy pojawiają się problemy. Wtedy musisz się zatrzymać, zdiagnozować problem i go rozwiązać. Inaczej zepsujesz silnik.

Comment

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*